Powrót do listy

Prośba
zamieszczono: 2010-03-19

Zwracam się z gorącą prośbą do Firm oraz osób prywatnych o pomoc w dalszym rozwoju kariery sportowej, bez pomocy sponsorów nie będzie to możliwe.

Mariusz Kupczak
Sportowiec od Urodzenia

         

Urodziłem się z porażeniem mózgowym, z niedowładem kończyn dolnych i prawej strony ciała w 1980 roku. Ponad to chorobie tej towarzyszyła dystrofia mięśniowa. Poruszanie się o kulach lub jazda na wózku wymagały siły i wytrzymałości, której mi brakowało. Dlatego od najwcześniejszych at byłem intensywnie rehabilitowany.

   W wieku 14 lat zachwycił mnie film z Arnoldem Schwarzeneggerem w roli głównej "Connan Barbarzyńca". Poruszony jego potężną muskulaturą postanowiłem stać się taki jak on, postanowiłem walczyć.

   Mój Tata trenował ciężary i kulturystykę. Przejrzałem kilka jego książek na ten temat i wraz
z nim, powoli, krok po kroku stworzyliśmy prymitywny sprzęt - akcesoria, na których to właśnie zaczęła się przygoda bodybuilding. Ławka z ramy od akwarium, sztangą był pręt, a obciążeniem worki z piaskiem. I właśnie wówczas, kiedy zacząłem dostrzegać zachodzące zmiany w moim organizmie, uświadomiłem sobie, że właśnie to chcę robić w życiu.W 1995 roku  przeprowadziliśmy się  do Bielska-Białej. W domu prywatnym było więcej miejsca na sprzęt, niż w bloku. Od Rodziców dostałem uniwersalną ławeczkę, a wujek wytoczył żelazne talerze. Dużo ćwiczyłem.

W piśmie kulturystycznym (obecnie KiF) przeczytałem, iż co roku w Bydgoszczy organizowane są Zawody Kulturystyczne o nazwie „Debiuty”, w których każdy ćwiczący może się zaprezentować.
 Mimo niepełnosprawności (i niepełnej sylwetki - bez rozbudowanych nóg) zapragnąłem wziąć w nich udział. Paweł Filleborn, Prezes Polskiego Związku Kulturystyki, umożliwił mi to - zająłem III miejsce.
O wynikach i rozwoju mojej kariery można przeczytać na www.mariuszkupczak.com     
 

Teraz już jako trener personalny z doświadczeniem, sędzia oraz pionier kulturystyki osób niepełnosprawnych posiadam niezbędną wiedzę jak przygotować się do każdego sezonu. Pomagać innym, wszystkim którzy chcą uprawiać tę dyscyplinę zarówno rekreacyjnie jak i profesjonalnie.
Dotarłem do finału Mistrzostw Świata amatorów, z powodu braku wystarczających funduszy na rozbudowę swojej sylwetki zająłem 6 lokatę.           Dzięki pomocy Prezydenta Światowej Federacji Kulturystycznej i staraniom Prezesa Polskiego Związku Kulturystyki doprowadziłem do pierwszych w historii, amatorskich mistrzostw Świata kulturystów na wózkach inwalidzkich. Do 2006 roku kulturystyka była całym moim światem i zajmowała moje życie prywatne, kiedy to poznałem moją obecną żonę, Izabelę. Ona dzieli ze mną pasję, pomaga w przygotowaniu diety i motywuje mnie, wraz z moim 6-miesięcznym synkiem, Oliverem.

Dzięki nim moje życie stało się bogatsze o te najcenniejsze wartości - miłość i wsparcie. Nigdy nie mógłbym osiągnąć tego, gdyby nie pomoc i zaangażowanie moich bliskich, którzy nie szczędząc zdrowia, wspierali mnie w każdym momencie mojego życia.

W  tym roku miały się odbyć zawody kulturystyczne (USA Dallas, Texas) mające na celu wyłonić 6-ciu zawodników, najlepszych kulturystów z całego świata, zawodowców, którzy mogą startować w Stanach Zjednoczonych. Miałbym realną szansę zostać indywidualnym reprezentantem Europy. Jednakże, zawody nie odbędą się teraz. Może to i lepiej, gdyż w przyszłym roku, dzięki determinacji oraz szansie zebrania odpowiedniej kwoty na wyjazd, będę mógł wspiąć się na najwyższy stopień. Niemniej jednak polskie realia nie stwarzają odpowiednich warunków dla rozwoju kulturystyki, fitness, czy też innych dyscyplin sportowych. Szkoda, bo trzeba przyznać, że Polacy wypadają dobrze na tle innych państw.

Mimo wielu tytułów sportowych, to ile zarabiam, nie pozwala mi się realizować. Ledwie starcza na bieżące wydatki, choć i z tym czasem jest trudno.

Kulturystyka to sport wymagający wielu wyrzeczeń i sporych nakładów pieniężnych. Bez pomocy finansowej lub sponsora, moje marzenia o startach w USA, dalszy rozwój mojej kariery sportowej, osiąganie nowych celów oraz rehabilitacja nie będzie możliwa. Cele, do których zawsze dążyłem, pozostaną poza zasięgiem. Nigdy się nie spełnią. Prawidłowa dieta kulturysty jest bardzo kosztowna, a utrzymanie jej ciągłości jest podstawą rozwoju. Ponadto suplementacja, na którą zapotrzebowanie wzrasta wraz z osiągami. Koszty miesięczne samej tylko diety i suplementacji to 1300-1500 zł na chwilę obecną.

Mój obecny sponsor Firma All Stars wspomaga mnie wyłącznie w części suplementacji. Niemniej, brak środków na dodatkowe dożywianie oraz niezbędny sprzęt treningowy, znacznie ogranicza moje możliwości      Ponadto koszt wyjazdu na zawody do Dallas tj 8.000 zł, są dla mnie barierą nie do przejścia.

Proszę więc, nie pozwólcie umrzeć moim marzeniom. Każda pomoc będzie dla mnie znacząca,

a każda złotówka przybliża mnie do spełnienia, o dalszej karierze sportowej.

Osoby lub firmy pragnące wesprzeć proszę o kontakt na  mariusz@mariuszkupczak.com

 www.mariuszkupczak.com     

nr Konta LUKAS BANK 38 1940 1076 5155 5173 0000 0000


MariuszKupczak.com © 2007. strony internetowe ibisal.com
Liczba odwiedzin: 100867 | Ost. aktualizacja: 2010-07-02